Komputer i telefon bez strachu
Coraz więcej spraw da się załatwić tylko przez internet – od wizyty u lekarza po sprawy urzędowe. Dla osób, które nigdy nie miały styczności z komputerem, to kolejna ściana. W pracowni komputerowej rozbieramy ją po kawałku.
Zaczynamy od zera
Nie zakładamy, że ktoś cokolwiek umie. Uczymy się trzymać mysz, pisać na klawiaturze, włączać i wyłączać komputer. Potem przechodzimy do wyszukiwania informacji, pisania wiadomości i obsługi telefonu.
Bezpieczeństwo to osobny temat
Poświęcamy mu dużo czasu, bo nasi uczestnicy bywają celem oszustów. Ćwiczymy rozpoznawanie typowych sytuacji:
- telefon od „pracownika banku” proszącego o kod,
- wiadomość o dopłacie do przesyłki,
- prośba o pieniądze od znajomego, któremu włamano się na konto,
- strony, które proszą o numer PESEL bez powodu.
Zasada, którą powtarzamy najczęściej: nikomu nie podajemy haseł ani kodów, a w razie wątpliwości odkładamy słuchawkę i pytamy kogoś zaufanego.
Kontakt z bliskimi
Najbardziej cieszy nas, gdy ktoś po raz pierwszy sam zadzwoni przez wideo do rodziny albo wyśle wnukowi zdjęcie swojej pracy z pracowni plastycznej. To zwykle moment, w którym komputer przestaje być straszny.
